piątek, 8 stycznia 2016

Okładka albumu - tutorial by Padoriaa

Witajcie. Pamiętacie o wyzwaniu obowiązującym w tym miesiącu ? Moją inspiracją był tag, który zainspirował mnie do kolejnego projektu. Gdy powstał, w mojej głowie od razu przyszła myśl na album - wiedziałam w jakim stylu, jaki papier i dodatki. Czasem tak jest. Dla przypomnienia tag prezentował się tak :


Jego główną ozdobą był kwiat - piękny, duży. Idealny dodatek do albumu.
Zgromadziłam zatem potrzebne materiały i dodatki. Album wykonałam od postaw sama.

Najpierw stworzyłam okładkę, bo jej wykonanie chciałam Wam pokazać w formie filmu :

 

Całość prezentuje się tak :



 Mam nadzieję, że kurs przyda Wam się. Jeśli macie jakieś pytania - z przyjemnością na nie odpowiem.
Lista wykorzystanych materiałów :


 

5 komentarzy:

Maguda pisze...

Przepiękny. Przyznam, że sama bardzo chcę takie szyte robić i oglądam je zawsze maniakalnie. Pewnie to potrwa, bo ani nie mam maszyny do szycia ani nie umiem takowej obsługiwać. Ale jak zacznę, to pewnie z powodu materiałowych albumów i notesów. Piękny jest!!

Maguda pisze...

Przepiękny. Przyznam, że sama bardzo chcę takie szyte robić i oglądam je zawsze maniakalnie. Pewnie to potrwa, bo ani nie mam maszyny do szycia ani nie umiem takowej obsługiwać. Ale jak zacznę, to pewnie z powodu materiałowych albumów i notesów. Piękny jest!!

Padoriaa pisze...

Dziękuje ! Kusiło mnie obszycie boków ale muszę dokładnie to rozpracować bo po złożeniu całość się niestety nie mieści, więc pewnie trzeba poszczególne elementy dokładać i szyć w kolejności. Zachęcam bo wyglądają niesamowicie! Ja dodatkowo pod materiał użyłam gąbeczki 6 albo 8mm :) Jest puchaty i mięciutki :)
Ps. Bez maszyny też da rade bo na okładce są tylko 2 przeszycia - całość jest klejona :)
Pozdrawiam :*

Aditu- Kasia pisze...

Przepiękny albumik :) Właśnie chciałam się Ciebie dopytać czy dawałaś jakiś wypełniacz że okładka jest taka pulchniutka;p
Dzięki za wspaniałą inspirację:D Może się w końcu zmobilizuje i też spróbuję :D:D Jakoś tylko nie przemawia do nie ten sposób łączenia stron... W sensie okładki bez sprężyn wyglądają przeuroczo i elegancko. Jednak takie klejenie wydaje mi się mało trwałe... no i za dużo stron raczej nie ma jak dodać żeby nie wyszedł potworny grubasek. Coś trzeba będzie wykombinować:D

Padoriaa pisze...

Dla mnie tego typu album może być zrobiony np. pod zdjęcia z sesji zdjęciowej - mamy ich wtedy kilkanaście sztuk i album będzie idealną oprawą. Albumy bindowane sa ok ale nie poszalejemy już z ozdobami w środku (w przypadku takiego klejonego albumu mamy pole manewru w środku ok 5mm więc maleńkie różyczki, tekturki zmieszczą się spokojnie). Z ilością stron też w sumie nie poszalejemy bo musimy je jeszcze spiąć .... wiec nie wiem ile stron max damy rade. Jeśli chodzi o trwałość to moim zdaniem jest ona wystarczająca:) Chociaż może wypowie się ktoś kto binduje albumy i wie jak one zachowują się w czasie użytkowania ?
Uważam że wszystko zależy od przeznaczenia albumu :) Ja lubię i takie i takie :)
Pozdrawiam serdecznie , Paulina

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...